niedziela, 30 czerwca 2013

21.

Idąc za rękę ze szczęściem, ciągnie się za mną strach przed zranieniem. Kto wygra szczęście czy strach? Jesteś przy mnie fizycznie, rzadko kiedy czuje to w sercu. Tęsknię nawet będąc przy Tobie, trzymając Cię za rękę. Cisną mi się łzy do oczu gdy mnie przytulasz, gdy się żegnamy, witamy, jesteśmy razem i jesteśmy osobno. Nawet gdy śpię przy Tobie, to za mało. Zazdrość? Szaleńcza, ale to tylko dlatego, że się boję. Boję się utraty Ciebie, utraty części siebie. Nie chcę Cię rozczarować ani zawieść. Jestem tu dla Ciebie, jeśli tylko tego chcesz. Dotknąłeś mojego serca, duszy. Zmieniłeś moje życie, plany, cele. Miłość jest ślepa, a ja jestem zaślepiona przez Ciebie. Chcę całować Twoje usta, dotykać Twojego policzka, dzielić z Tobą sny. Gdy będziesz płakał, otrę każdą z Twoich łez, gdy będziesz krzyczał, będę walczyła z każdym Twoim lękiem. Zagubiłam się we własnych uczuciach. Czuję że tracę... Często brakuje mi każdej wypitej butelki wódki, każdego ziarna soli sypanego na rany, wszelkiego bólu fizycznego. Wiem, że nie mogę. Wiem, że Cię to skrzywdzi. Gdy jestem przy Tobie, zastanawiam się o czym śnisz, czy czujesz to co ja. Całując Cię dziękuję przeznaczeniu, że mamy siebie. Chcę Ciebie tu, teraz, na zawsze i na wieczność. Nigdy nie chciałabym widzieć Cię smutnego, myślałam że pragniesz tego samego... Kurtyna opadła. Oklaski. Rzucają mi róże pod stopy. Kiedy odejdę od Ciebie to tylko siedem stóp pod ziemię. I kocham Cię. Przysięgam, że to prawda. Nie potrafię bez Ciebie istnieć.

2 komentarze: