Wyostrzone zmysły. Twój zapach doprowadza mnie do szaleństwa. Specyfika tego świata to pytania bez odpowiedzi. Czy kochasz? Czy pragniesz? Czy szanujesz? Wiem, że nie usłyszę tego od Ciebie bez krępacji. Ale czuję to, trwam w tym. To moje życie. Ty to moje życie. Często jak mnie przytulasz czuję się bezpieczna, lecz gdy leżysz taki bezbronny w moich ramionach czuję się odpowiedzialna za Ciebie, za nas, za miłość, za wszystko. Wiem, że gdy zrobię coś złego, wybaczysz mimo wszystko. Wiedz, że ja też. Zrobię wszystko żeby Cię mieć, żeby być Twoją, Twoją księżniczką. Tylko najbliżsi w nas wierzyli. Bardzo im dziękuję. Za wsparcie, za wiarę w nas, w naszą miłość. Wielkie dzięki dla ludzi, którzy są z nami przy kłótniach, przy chwilach szczęścia, tym którym zależy na naszym szczęściu często bardziej niż na swoim. Przyjaciele - oni wiedzą że jesteśmy dla siebie całym światem. Trzymają kciuki przy każdym spięciu, wspierają przy każdej kłótni. Zatracają się z nami w chwilach melanżu. Tak, kocham ich. Nie będę się użalała. Życie jest za krótkie na smutek. Za mało czasu żeby mieć do życia pretensje. Będę szła przez życie trzymając Cię za rękę i z uśmiechem na ustach. Jesteś zawsze, byłeś zawsze, bądź zawsze. Zmartwychwstałam skurwysyny, nie ręczę za siebie. Zabije za Ciebie. Zamordujesz za mnie. Nie rozłączy nas nikt i nic. Mam ciężki charakter i zepsutą psychikę. Kochasz mnie za to, za wszystko, mimo wszystko. Zrezygnowaliśmy ze względnego szczęścia pchając się na niepewny grunt. Nie żałuję. Zdobyliśmy lepsze życie. Zmieniamy się dla siebie. Wzięliśmy rozwód z piekłem żeby pozostać w piekielnym raju. Dni bez pamięci, aby uwierzyć w miłość. Uwierzyłam. Pokochałam. Do szaleństwa. Ile pragnęłam tyle zdobyłam. Nie poznaliśmy się kiedyś aby o sobie zapominać. Kochajmy siebie. Kochajmy życie nawet jeśli ono nie kocha nas. Jestem aniołem, który ma w oczach piekło, lecz patrząc w moją twarz zobaczysz tam tylko piękno. Nasz świat to plac zabaw, bawmy się nim do zasranej śmierci. Razem.
Szczerze z serca, o wszystkim, o życiu, ale głównie o miłości. "List do K" pisane z dedykacją dla pana, który 15.04.2013 oficjalnie zajął lożę honorową w moim sercu. Nie opuścił jej i szybko tego nie zrobi. Mimo to mam nadzieję, że ktoś, tam na górze, da nam szansę, by iść za rękę krętymi ścieżkami życia i stworzyć dla nas własny Eden. Spełniać marzenia, kochać się i być szczęśliwymi tworząc coś co zamknięte w jednym prostym słowie. Zbudujmy to i trwajmy razem na wieczność.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz