Dorastam. To zabawne w jak szybkim tempie potrafi się zmienić człowiek, jego umysł, tok myślenia, marzenia, pragnienia, ambicje... Co u mnie? Nie wiem, sama się jeszcze do końca nie poznałam. Nie zmieniło się jedno - uczucia. Gdyby odsunięcie od siebie wszystkiego było takie proste, poszłoby o wiele łatwiej. Chyba stałam się silniejsza. Nawzajem zadawaliśmy sobie ból. Zadawaliśmy ciosy tam gdzie najbardziej boli i zostawia trwałe ślady. Wiedząc gdzie jest granicą między szlochem, depresją, a początkiem autodestrukcji. Znany się już bardzo dobrze. To trudne. Z jednej strony nasze charaktery nie mają przed sobą tajemnic, z drugiej te wszystkie trudne wydarzenia nas zmieniły. Albo po prostu dają siłę, by walczyć o to czego tak pragniemy? Pamiętasz na jaki temat bardzo często rozmawialiśmy? Tak, to miała być nasza przyszłość. Była już prawie idealnie zaplanowana. Wspólne życie, piękny dom za miastem, gromadka uśmiechniętych dzieci z ogromem zabawek, na które mieliśmy patrzeć z radością i dumą w oczach, pies, duży ogród. To rzeczy materialne, które nie byłyby nam niezbędne - w naszej przyszłości przede wszystkim miało zamieszkać szczęście i ogrom miłości, której oboje tak bardzo pragniemy.
Wielu ludzi uważa, że jestem za młoda na miłość. A to że w życiu przeżyłam więcej niż niejedno z was? Uczucia? Zajrzyj do mojej głowy, ale nie zemdlej! Tak, to głowa beztroskiej nastolatki. Chciałabym potrafić naprawić wiele rzeczy. Nie wiem czy mi się uda, ale zrobię wszystko. Od tego zbyt wiele zależy.
Ach, tak. Marzenia i ambicje? Tak, one też się zmieniają. Najchętniej bym wróciła do momentu gdy chciałam tylko nową lalkę, którą zobaczyłam w reklamie telewizyjnej. Wtedy wszystko było takie proste. A moje obecne pragnienia? Chyba się starzeje, bo w życiu mi takie coś do głowy nie przyszło. Chciałabym, za kilka lat, siedząc z przyjaciółkami przy kawie, zobaczyć małą, słodką dziewczynkę w różowej sukience, z lokami na głowie i tym Twoim spojrzeniem, która biegnie do mnie i krzyczy "Mamo! Kocham Cię!" i rzucającą się w moje ramiona. Wiesz kto to? Nasza córeczka - byłaby najpiękniejszą na świecie.
Marzę też o tym, żeby kiedyś, bez skrępowania, płakać ze szczęścia, gdy padniesz przede mną na kolana, spojrzysz głęboko w oczy i chwytając delikatnie moje dłonie powiesz
"Kochanie, jesteś najbardziej wyjątkową kobieta na świecie i jedyną, która ma miejsce w moim sercu, ale w przyszłości pokocham jeszcze jedną... Będzie do Ciebie mówić "mamo". Chciałbym się Ciebie zapytać, czy zechciałabyś towarzyszyć mi w drodze przez egzystencję i przysięgać przy ołtarzu, przed Bogiem, że będziesz moją żoną w biedzie i bogactwie, w zdrowiu i w chorobie, w szczęściu i w smutku, że już na zawsze będziesz moja i przyjdziesz ze mną przez życie? W zamian za to dam Ci to, o czym zawsze marzyłaś, stworzę Ci dom i rodzinę, której tak bardzo pragnęłaś. Taką w której mieszka szczęście i miłość. I będę Cię kochał już na zawsze"
To takie piękne, że aż łza staje w oku... Wiem, że też byś tego chciał. Chciałbyś stworzyć dom, rodzinę, taką prosto z marzeń. Wyobraź sobie to. Dom z ogrodem, dzieci grające w piłkę, a my siedzimy na idealnie wystrzyżonym trawniku, przytuleni i jesteśmy dumni. Tak, to są nasi następcy, oni są przyszłością. Chciałbym tak po prostu być Twoja. Być idealną żoną, idealną kochanką, idealnym ziomkiem, przyjaciółką, siostrą. Chciałabym być taką jak w Twoich marzeniach. Wiem, że nasza miłość jest piękniejsza od tej Romea i Julii. Może jestem naiwna, ale mam nadzieję, że mam się uda. Że kiedyś usłyszę marsz weselny, trzymając Cię za dłoń, widząc, że teraz on gra tylko dla nas. Chcę stworzyć historię, stworzyć nasz Eden. W tym momencie brakuje mi bicia Twojego serca na moim policzku. I to pytanie, które nie chce ode mnie odejść. Czy ono nadal bije dla mnie? A może zaczęło od nowa? Ja już chyba nie muszę mówić, że Ty to mój świat. To chore, ale chce wychować nasze dzieci, gotować Ci obiady i prasować Ci koszule. Zapiszmy się w karty historii, bądźmy już zawsze piękni, młodzi i zakochani. Już całe życie trwajmy jak para nastolatków z nieodłącznymi motylkami w brzuchu każdego dnia. Zakochujmy się w sobie codziennie od nowa. Żyjmy szybko, tak aby wszyscy nas zapamiętali.
Może pierwszy raz odpowiesz na list do Ciebie. Damy radę to zrobić? Czy nasza miłość wystarczy aby spędzić razem całe życie i stworzyć ciepły dom pełen uczuć?
To w takim razie druga część. Chciałabym tu podziękować wszystkim ludziom, którzy nadal w nas wierzą. Łzy szczęścia cisną mi się do oczu widząc jak wspaniałych ludzi mam przy sobie.
Dziękuje K. że mimo wielu kiepskich sytuacji nadal jesteś i za płacz szczęścia, który u Ciebie wywołałam. Mimo, że mam trudny charakter, znany się krótko i w wielu kwestiach mamy inne zdanie, to dziękuje, że mnie wspierasz. Takich jak Ty się nie traci!
Kolejną osobą, której pragnę podziękować jest O. Mimo tego że między nami było zbyt wiele złego z obu stron, to znów życie postawiło nas na jednej drodze. Fajnie mieć emocjonalnego bliźniaka. Jak już mówiłam, kocham Cię mimo tego wszystko. Bardzo dziękuje za rozmowę dziś, wiem, że mówiłaś szczerze i bardzo dziękuje, że wierzysz w miłość i dziękuje, że po prostu jesteś obok, bo nie zawsze potrzebny jest ktoś kto przytuli tylko ktoś kto porządnie uderzy, powie "Ogarnij się debilu!", weźmie za fraki i każe iść i naprawić wszystko. I wiesz co? Bo ja już wiem. Na zawsze nigdy nie odejdziesz, bo nie zostawisz mnie bez opieki.
Kolejne słowo dziękuje jest dla S. Dlaczego? Bo w każdej chwili mogę zadzwonić i z chwilę będziesz, nawet jeśli tylko chcę się przytulić, za to że wzruszasz się czytając tego bloga, za to płaczesz w telefon, gdy opowiadam Ci o moich największych marzeniach i po prostu dlatego, że jesteś obok, mam pewność, że Ty też zostaniesz, bo nie jesteś z tych, którzy szukają "przyjaciół" na jeden balet i dlatego że mnie kochasz, tego jestem pewna.
Najwspanialsze K., O., S. oraz najukochańszy panie K. Dziękuję wam, że trwacie przy mnie, mimo, że jestem trudnym człowiekiem, za cierpliwość, w momentach, kiedy jesteście zmuszeni słuchać moich humorów, jeszcze za to, że wysłuchujecie mojego płaczu w słuchawkę.. Wielka piąteczka dla was. Jesteście najlepsi!
I na zawsze zostaniemy kocie <3 /K
OdpowiedzUsuńhahahaha, kocie, chyba gdyby nie moje wczorajsze wyznania to byś mi nigdy tego nie powiedziała <3
UsuńPowiedziała słońce, tylko sama wiesz jaka jestem hahaha XD /K
UsuńWiesz, może i byś powiedziała, ale do wczoraj nie wiedziałaś jak sprawa wygląda z mojej strony. Ale i tak Cię bardzo kocham siostro <3
OdpowiedzUsuńJa Cb też <3 /K
Usuń