środa, 29 stycznia 2014

47.

Krzyczę o pomoc, ale nikt nie słyszy mojego krzyku. Bo niby kto ma słyszeć? Nie mam nikogo. Jestem sama. Szukam bliskiej osoby jak pierdolony desperat, ale jedyna bliska osoba - mój ukochany - odeszła... Tak, odszedłeś. Już nie jestem księżniczką, już nie ma bajki. Welcome to hell. Twoje dłonie niczym stalowy sznur zaciskają się na mojej krtani. Przed oczami pięść skierowana w moją stronę. Prawie dziesięć miesięcy z nadzieją... Ona już znikła.Odeszła razem z Tobą. Szukam Twojego zapachu na mojej poduszce, Twoich ramion na mojej tali, oddechu na szyi, ust na ciele... Nie ma tego. Znikło. Tak bardzo potrzebuje się przytulić, ale nie mam do kogo. Przyjaciele? Nie ma ich. Nie ma już nikogo. Jestem ja i moje piekło. Człowiek bez serca - oddałam je Tobie, bez duszy - ona także należy do Ciebie Chociaż... jest jeszcze ona. Ona nigdy nie opuści, nigdy nie zostawi, zawsze będzie kochać. Tak bardzo nie chcesz żeby była przy mnie, ale ona tak przeraźliwie krzyczy. Woła mnie do siebie. Jest taka zimna, jest taka zła, ale tak bardzo mnie kocha. Podobno na każdego ktoś czeka, na mnie już nikt. Żyje bez celu, żyje by umrzeć. Albo dla niej, jeśli pozwolę jej wrócić. Jeśli Ty na to pozwolisz. Chyba już pozwoliłeś. Nie wierzę już chyba w szczęśliwą miłość. Nie wierzę w szczęście, uśmiech. Są tylko łzy, ból, cierpienie, strach. Kiedyś Ci przypomnę jak bardzo mnie kochałeś - ja nadal będę. Tak jak obiecałam. Będę czekała do końca życia. Aniołku... Poddałam się. Nie mam już siły. Tylko Twoje ramiona mnie uratują, ale ich już nie ma tutaj. Nikt i nic mi Ciebie nie zastąpi. Pragnę tylko Twojego szczęścia, jeśli beze mnie masz szczęśliwy to zniknę. Może już pora się publicznie przyznać? To zabawne. Moja depresja jest śmieszna. Śmieszne są zaburzenia osobowości. Brak chęci do życia też jest radosna. O ironio. Przecież i tak nic z tym nie zrobię. Kocham moje choroby. Moją autodestrukcję też. Ta miłość jest niczym w porównaniu z tym co czuję do Ciebie. Jestem głupia. Bezgranicznie wierzę w każde Twoje słowo. Nadal... Nadal kocham, z każdą chwilą coraz bardziej. Już nie mam gdzie iść. Gdy kiedyś popłynie z Twojego oka łza tęsknoty wiedz, że jestem obok i właśnie tulę Cię do serca, że to ja jestem głosem, który krzyczy w Twojej głowie "Idź do niej! Ona czeka! Kocha Cię nadal coraz bardziej!". Złudne nadzieje... Nie wierzę, że zatęsknisz. Cały mój świat, wszystko co mam to Ty. Misiu, Kochanie, Skarbie, Najdroższy, Najwspanialszy, Najukochańszy, Ukochany, Kwiatuszku, Aniołku, Mężu... Zakazane jest kochać tak jak ja kocham Ciebie. Ja mam już tylko zdjęcia, wiadomości i pierdolone pudełko po czekoladkach. Nienawidzę całego świata. Bez Ciebie wszystko nie ma sensu. Zatracam się w swoim świecie, w cierpieniu, w myślach, emocjach, uczuciach... Chciałam dla Ciebie... Chciałam... Kocham Cię najdroższy. Kocham Cię aniołku. Kocham Cię K. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz