Dlaczego wstydzimy się tego, że jesteśmy wrażliwi, że kochamy, że się cieszymy, że cierpimy? Boimy się ośmieszenia? Wstydzimy się swoich uczuć, pomimo że to takie prawdziwe, takie ludzkie. Potrzebujemy wsparcia, miłości, bliskości, świadomości że jesteśmy dla kogoś ważni, lecz nie potrafimy tego pokazać bliskim. Kochamy, a jednocześnie nienawidzimy. Chcemy żyć sami, po swojemu, spełniać swoje cele. Nie myślimy o innych. Osoby bliskie naszemu sercu cierpią, a my to dzielnie ignorujemy. Ukrywam wrażliwość, która w nas siedzi. Nie chcemy pokazać swoich słabości. Jesteśmy silni na zewnątrz, a w środku słabi, bezbronni i delikatni. Jak dzieci. Pokażmy jak kochamy, jak cierpimy, jak się radujemy. Świat będzie wtedy piękniejszy.
Szczerze z serca, o wszystkim, o życiu, ale głównie o miłości. "List do K" pisane z dedykacją dla pana, który 15.04.2013 oficjalnie zajął lożę honorową w moim sercu. Nie opuścił jej i szybko tego nie zrobi. Mimo to mam nadzieję, że ktoś, tam na górze, da nam szansę, by iść za rękę krętymi ścieżkami życia i stworzyć dla nas własny Eden. Spełniać marzenia, kochać się i być szczęśliwymi tworząc coś co zamknięte w jednym prostym słowie. Zbudujmy to i trwajmy razem na wieczność.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz