Chcieć to nie znaczy móc. Chcemy wiele, możemy tak mało. Jesteśmy ograniczani z każdej strony. Nie mamy wolności w żadnej części naszego życia. Nie decydujemy w stu procentach o niczym. Środowisko, możliwości finansowe, bliscy, prawo nie dają nam wolnego wyboru. Musimy być tłumem, nie istotami. Zlewają nas w jedno gówno. Nigdy nic nie będzie tak jakbyśmy chcieli. Wpływy z zewnątrz są silniejsze. Nie dajmy się manipulować. Bądźmy osobnymi istotami, a nie społecznym gównem. Kochajmy, nienawidźmy, szanujmy, dajmy coś od siebie. Dobro i zło do nas powracają. Dając dobro stajemy się szczęśliwymi ludźmi. Dając złe niszczą nas. Skurwysyństwo w każdym spojrzeniu boli. Bądźmy kimś tu. Walczmy o szczęście.
Szczerze z serca, o wszystkim, o życiu, ale głównie o miłości. "List do K" pisane z dedykacją dla pana, który 15.04.2013 oficjalnie zajął lożę honorową w moim sercu. Nie opuścił jej i szybko tego nie zrobi. Mimo to mam nadzieję, że ktoś, tam na górze, da nam szansę, by iść za rękę krętymi ścieżkami życia i stworzyć dla nas własny Eden. Spełniać marzenia, kochać się i być szczęśliwymi tworząc coś co zamknięte w jednym prostym słowie. Zbudujmy to i trwajmy razem na wieczność.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz