niedziela, 23 grudnia 2012

5.

Głęboko w sercu zostajesz. Zachłysnęłam się samotnością. Już tak dłużej nie potrafię. Chcę uciec. Nie widzieć więcej tych fałszywych twarzy. Nie widzieć Twoich oczu, które tak bardzo kocham, a widzę w nich więcej niż powinnam widzieć przez całe życie. Uciec od nieświadomości co kryjesz w sercu. Czemu ona ma to co moje? Dlaczego zabrała mi coś najważniejszego na świecie? Nie umiem już żyć z myślą, że nie mam po co. Jak zapomnieć patrząc na Ciebie każdego dnia? Ile trzeba tego zeżreć żeby nie chcieć umrzeć? Nie wiem co się ze mną dzieje. W niektórych momentach niesamowita błogość i spokój w sercu, w innych smutek przeszywający serce i łzy obmywające twarz, w kolejnych przeraźliwy krzyk wydobywający się prosto z popękanych ust. Nie czuję już nic. Nie jest mi obcy strach o jutro. Nie wiem czy dożyje jutra. Zaburzenia emocjonalne. Nic nie jest świadome. Już nic nie wiem. Nie potrafię, Za dużo się dzieje w jednym czasie. Za dużo zrozumiałam. Chyba dorastam. W końcu dorastam. Chcę tylko jednego. Tylko Ciebie. Chcę ostatni raz poczuć, że Cię mam. Że jesteś tylko mój, tylko tu, tylko dla mnie. Ostatni raz i zakończę tą marną egzystencję, Ostatni raz...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz