poniedziałek, 8 lipca 2013

29.

Usnąć i już się nie obudzić. Jedyna nadzieja. Chcę znowu być kochana. Nie chcę tracić mojej miłości. Straciłabym jednocześnie miłość mojego życia, przyjaciela, mój cały świat. Gubię się w zagmatwanym labiryncie naszej miłości. Nie wiem jak to naprawić. Nie wiem jak Cie odzyskać. Pragnę tylko Twojego szczęścia. Jeśli beze mnie będzie Ci lepiej to skończ to. Bądź szczęśliwy beze mnie. Bo ja bez Ciebie już nie potrafię. Chcę nadal trwać w Twoich ramionach. Ale czymże są moje pragnienia? Pragnę tylko spełnić Twoje marzenia, sprawiać Ci szczęście, dawać Ci ciepło, dawać Ci miłość której nigdy nikomu nie dałam. Tak, ten cały blog to list do Ciebie. Wyznanie, którego nigdy bym Ci nie powiedziała. Dobrze wiesz, że nie potrafię. Jeśli to ma być już definitywny koniec to pamiętaj, że mimo wszystko będę do końca życia Cię kochała, będę czekała aż wrócisz. Będę zawsze dla Ciebie. I będę żyła tylko po to, żeby doczekać tego, że jeszcze kiedyś będziesz dla mnie, będziesz mój. Będę mogła zasypiać w Twoich ramionach. Będę żyła, bo moje serce nadal jest przy Tobie. I tylko Ty decydujesz co będzie dalej. Jeśli to ma być już pożegnanie to kocham Cię i nie zapomnę nigdy wspólnie spędzonych chwil. Tych dobrych i tych złych. Nie zapomnę nigdy ile dla Ciebie znaczyłam, że traktowałeś mnie jak księżniczkę. 

Będę przy Tobie sercem już na zawsze. Błagam nie zrób niczego głupiego. Pomyśl czasem o moich uczuciach. Kocham Cię najmocniej...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz